czwartek, 24 lipca 2014

sobota, 5 lipca 2014

ONE SHOT 1 cz.3 Leonetta ♥

* 10 miesięcy później *
Przez ten czas sporo się zmieniło ja zostałam rozpoznawalną modelką dzięki Federicowi który jest modelem i mnie w to wkręcił nadal z nim mieszkam bo zastępuje Lence i Wojtusiowi tatę.Pewnie zastanawiacie się kto to Wojtek otóż jest on moim i Leona synkiem.
Oto i on jest bardzo duży jak na miesięczne dziecko.Leon nic o nim nie wie.Jeśli chodzi o Lenkę to bardzo urosła.Ma w końcu prawie 2 lata.

 W mediach myślą, że mam tylko jedno dziecko i dobrze lecz nie wiedzą kim jest ojciec.A jeśli chodzi o Leona to mieszka z jakąś blondyną w Barcelonie.Rzucił boks szkoda, że trochę za późno, został znanym piłkarzem.
Ja Fede, Lena i Wojtek wylądowaliśmy w Barcy ja mam tu pokaz a potem sesje z Federickiem, a i jeszcze idziemy na mecz FCBarcelona kontra Real Madryt.
Niestety wychodząc z lotniska Federico zauważył paparazzi:
wiedziałam, że w następnym wywiadzie będą pytania o Wojtka.
Starałam się zachowywać naturalnie więc weszliśmy do taksówki i pojechaliśmy do naszego tymczasowego domu, który wygląda tak:

W domu Federico kąpał Lenę, a ja obok Wojtusia w wanience, nie obyło się bez śmiechów.O 20.30 Wojtek i Lena już byli po kolacji i smacznie spali a ja i Fede sprzątaliśmy po kolacji kiedy nagle spytał:
F:Violu a co zrobisz jeżeli Leon cię zobaczy na meczu albo będzie na twoim pokazie?
V:Nie wiem Fede i nie chcę teraz o tym myśleć. ... A teraz przepraszam ale idę wziąć prysznic i mam zamiar się położyć.Dobranoc.-powiedziała i ucałowała Go w polik.
F:Dobranoc Violu.
* Następnego dnia *
Dzisiaj mam pokaz nie stresuje się nim tylko boje się, że Leon przyjdzie.Jego "przyjaciółka" jest modelką i ja i ona jesteśmy głównymi atrakcjami pokazu.Teraz oddaję dzieci w ręce niani a sama jadę się przygotować jest ze mną jak zwykle Fede.
-19.00-
Jak tylko mogę unikam Ludmiły Ferro bo to ta "przyjaciółka" Leona. Przez pewien czas starałam się o nim zapomnieć ale Fede powiedział, że jest dla mnie zbyt ważną osobą i że za wiele razem przeszliśmy i nie moge go zapomnieć, więc tak właśnie zrobiłam a teraz żałuję, bo cierpię.
Pokaz właśnie się zaczyna projektant mówi to co zwykle a ja się nudzę.Po 15 minutach skończył i pierwsza szłam ja :
Później Ludmiła i inne dziewczyny, a potem znowu ja:
i ta sama kolejność co wcześniej później wychodziłam jeszcze w tych strojach:
Kiedy szłam w ostatnim stroju zauważyłam Leona ale starałam się zachowywać naturalnie.Na szczęście wszystko się udało, po zakończeniu pokazu wszyscy już poszli a ja czekałam na Fede który poszedł po auto.W pewnym momencie ktoś złapał mnie za ramie tym kimś był ... Leon?!
L:Cześć
V:Hej
L:Co tam?
V:Dobrze a tam?
L:Też
V:To dobrze, że dobrze.
L:Violetta możesz mi powiedzieć co się z nami dzieje?!
V:Leon z nami nas już nie ma rozumiesz?!
L:Jak to nie ma Violetta nie udawaj widzę jak na mnie patrzysz, widzę że nadal coś do mnie czujesz.Wiem że oboje  czujemy to samo ... miłość.
V:Leon masz racje może i coś do Ciebie czuję. Ale Ty! Ty już dawno przestałeś coś do mnie czuć gdybyś mnie kochał nie był byś z Ludmiłą!-powiedziała a w jej oczach zaczęły gromadzić się łzy.
L:Posłuchaj między mną a Ludmiłą nic nie ma!
V:Leon ja chciała bym ci wierzyć ale nie mogę.-jedna łza spłynęła jej po policzku.
L:Violetta ale to nie ja mam dziecko z pierwszym lepszym modelem od siedmiu boleści!!!-krzyknął a kobieta zaczęła płakać.
V:Leon jak możesz Federico mi tylko pomaga z opieką nad dziećmi, cały czas kiedy chciałam o tobie zapomnieć mówił,że mam tego nie robić.A Ty oskarżasz i Jego i mnie! I na dodatek posądzasz mnie o zdradę nigdy Cię nie zdradziłam! Jesteś zwykłą świnią!-krzyczała przez płacz i uderzyła Go w twarz.
L:To jak wyjaśnisz mi to?!-spytał i rzucił jej gazetę.
V:On nie jest ojcem mojego dziecka!!!Ojcem jest ... nie ważne.Leon mały ma miesiąc a ja w ciąży byłam nie całe 9 miesięcy-w tym momencie podjechał Fede-PA Leon.-powiedziała ucałowała Go w polik i weszła do sportowego samochodu.
* Następny dzień *
Violetta i Federico oglądają zdjęcia z sesji:




















Zadowoleni z efektu wrócili do domu zjedli obiad i pojechali na mecz po meczu Violetta ma mieć wywiad z jakąś znaną osobą a Fede z Ludmiłą Ferro.
Na meczu Federico zrobił Violi zdjęcie:
Po meczu do wywiadu zostały dwie godziny ale już pojechali do studia się przygotować.
Kobieta ubrała się w to:

A Fede w to :
Nie wiedzieć czemu poproszono Violettę aby zabrała dzieci więc Lenę ubrała tak:

a Wojtusia tak:
i zabrała wózek:
-Studio-
Prowadzący: Witam Cię Violetto!
V:Dzień dobry.
P:Może przedstawisz nam swoje dzieci?
V:A tak to jest Lena a to-wyciągnęła małego z wózka-Wojtuś.
P:Cześć kochani.
Lena: Hej panu!
P:Violetto zaraz przedstawie Ci twojego towarzysza na początku miał to być Mario Casas (nwm czy to się tak piszę) ale w ostateczności jest to ......................................Leon Verdas! - zamarłam to niemożliwe!
V:CO?! - wtedy do studia wszedł Leon.
P:To. Leon proszę uciąć obok panny Verdas.... Czy to nie dziwne, że macie te same nazwiska?!- wtedy Lenka krzyknęła coś czego nie powinna była mówić.
Leona:Tata!!!-podbiegła do niego i mocno przytuliła.
Leon:Hej kochanie!-  wtedy Violetta powiedziała Leonowi na ucho, że porozmawia z nim po wywiadzie a teraz mają powiedzieć wszystko ale bez wydarzeń z ostatnich 10 miesięcy ale o Wojtku wspomną.Ten zgodził się bez wahania.W tym czasie prowadzący siedział jak słup soli i nie wiedział o co chodzi.
P:Aaaale jak to wy?Dzieci?Obrączki?To by wiele tłumaczyło.
Violetta i Leon:Tak jakoś wyszło.-Powiedzieli i posłali sobie uśmiechy.
P:Ok. Czy wy jesteście małżeństwem?
V i L:No tak
P:Od kiedy dlaczego my nic nie wiemy.
L:Ponieważ małżeństwem jesteśmy pięć lat i nie braliśmy ślubu w Barcelonie tylko w Buenos Aires.
P:Aaa może powiecie nam jak się poznaliście?
V:Tak.Więc kiedy miałam 18 lat pracowałam w restauracji jako kelnerka, któregoś dnia przyszedł tam Leon i tak jakoś wyszło.
P:Dobra a zmieniając temat Leon kiedyś w jednym z wywiadów mówiłeś, że przez swój poprzedni zawód straciłeś dwie najcenniejsze rzeczy w swoim życiu.My chcielibyśmy wiedzieć co to za rzeczy i jaki poprzedni zawód?
L:Byłem bokserem, a te dwie rzeczy...-wtedy spojrzał na swoją żonę, która miała łzy w oczach-nie chcę o tym mówić to jest zbyt bolesne.-powiedział i spuścił głowę.
P:Violetto dlaczego masz łzy w oczach?
V:Nie ważne... po prostu tak jakoś.-wtedy przytuliła do siebie Wojtka, który zaczął płakać ale nic to nie dało. Wtedy Leon podszedł do Violetty i zapytał czy może małego na chwilkę wziąć, ta po chwili się zgodziła.Gdy Leon trzymał Wojtka maluch od razu się uspokoił, a kobieta nie wiedzieć czemu zaczęła płakać i pobiegła do garderoby.Leon to zobaczył podziękował prowadzącemu wsadził dziecko do wózka a córkę zabrał na ręce i poszedł do garderoby Violetty.




piątek, 4 lipca 2014

ONE SHOT 1 cz.2 Leonetta ♥

* 2 miesiące później *
Dziś dla Violetty i Leona ważna data, to dziś jest ich czwarta rocznica ślubu. Niestety nie będą świętować, ponieważ Leon nadal śpi.

-9.00-
Kobieta wstała dziś dość wcześnie, poleżała na łóżku jeszcze chwilkę i poszła do łazienki zrobić wszystkie poranne czynności (czyt.prysznic,make-up itp.). Poszła do garderoby i ubrała się w to:
Gdy skończyła się ubierać poszła do pokoju córki, która jak co rano zaczęła płakać. Odkąd nie ma Leona mała co chwila płacze.
Kobieta weszła do pokoju uspokoiła Lenkę i zeszły na śniadanie.Violetta zrobiła jajecznicę, którą mała tak uwielbia.Następnie poszły z powrotem do pokoju dziewczynki i Viola ubrała ją tak:
(tak wygląda ich córeczka ♥)włożyła ją do wózka:

 i wyszły na spacerek.Gdy wracały do domu zadzwonił telefon Violetty
(L-lekarz
V-Violetta)
L:Dzień dobry pani Verdas mam dobre wieści pani mąż się wybudził ze śpiączki!
V:Naprawdę już dam jadę!
Szybko wróciły do domu i dziewczyna wsadziła córkę do samochodu i pojechały do szpitala.
* 10 minut później *
-Szpital-
V:Dzień dobry panie doktorze czy mogę się z nim zobaczyć?
L:Ależ oczywiście. :)

-Pokój Leona-
V:Leon nawet nie wiesz jak się cieszę!-powiedziała i bardzo namiętnie go pocałowała.
L:Violu kochanie ja też się cieszę,tak za Tobą tęskniłem. Kocham Cię!
V:Ja Ciebie też kocham Leon. ... Zobacz kto ze mną jest i wtedy wyciągnęła Lenę z nosidełka.
L:Lena jak ja się za tobą stęskniłem!!!... A właśnie Violu wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu!
V:Dziękuje, tobie też wszystkiego najlepszego!-i znowu Go pocałowała.
Siedzieli tak do 14.00 ponieważ przyszli ich znajomi zobaczyć się z Leonem, byli tam do 16.00 potem Violetta poprosiła Fran żeby zawiozła Lenę do swojego demu a ona za 30 minut po nią przyjedzie.Francesca i Marco się zgodzili i wszyscy pojechali do domów.
L:Violu ja nie mogę porzucić boksu bo to kocham. ... Przepraszam.
V:Dobrze Leon ja Cię rozumiem. PA - powiedziała i nie czekając co powie Leon wyszła z jego pokoju i pojechała do Fran po Lenę.

* 6 miesięcy póżniej *
Leon wrócił do formy i ma walkę pożegnał się z żoną i córką i pojechał.Od czasu wyjścia Leona ze szpitala Violetta trzyma go na dystans.
*8 godzin później *
Prowadzący: Tak proszę państwa Leon Verdas wygrał!!!
* 2 godziny później *
Leon wrócił do domu w środku było ciemno, cicho i dziwnie pusto. Oświecił światło i poszedł do pokoju Lenki w końcu jest 1.00 więc pomyślał, że śpi lecz jej nie było, ale stwierdził że pewnie śpi z Violettą. Poszedł do sypialni tam też ich nie było co Verdasa bardzo zdziwiło. Zajrzał do garderoby ale były tam tylko jego ubrania, teraz to się przestraszył.Wszedł do sypialni spojrzał na łóżko a tam była karteczka z napisem LEON wziął kopertę i poszedł do salonu usiadł na kanapie i rozpoczął czytanie listu od jego żony:
Drogi Leonie 
Piszę ten list, ponieważ bałam Ci się to powiedzieć prosto w oczy, pamiętasz wczorajszą wspaniałą i zarazem naszą ostatnią noc powiedziałam Ci wtedy, że to abyś się odstresował przed walką lecz to był taki jakby pożegnalny drobiazg ode mnie.Przepraszam!Pamiętasz gdy powiedziałeś, że kochasz mnie Lenę i boks, mówiłeś wtedy, że nie umiesz wybrać więc postanowiłam Ci pomóc i wybrałam za Ciebie mam nadzieję, że pomogłam. Życzę Ci szczęścia w życiu i sukcesów w sporcie.Obiecuję że będę oglądała każdą twoją walką i każdy wywiad. ... Nawet nie wiesz jak ciężko było mi odebrać Lenie ojca.Przepraszam, że odebrałam Ci córkę. 
Zawsze Twoja 

Violetta


PS Kocham Cię ! 
Gdy to czytał płakał jak małe dziecko.Cały czas się pytał Dlaczego byłam tak głupi?!  
-Violetta- 
Właśnie jestem z Leną w samolocie.Tak samolocie, muszę opuścić Madryt lecę do Buenos Aires. Rozmawiałam z Fede i narazie ja i Lena u niego zamieszkamy. 
-------------------------------------------------------------------------------
Tak oto prezentuje się 2 cz. OS mam nadzieję że się podoba.3 część może pojawić się dzisiaj, jutro lub w niedzielę. PS Sorka za błędy! :*



wtorek, 1 lipca 2014

ONE SHOT 1 cz.1 Leonetta ♥

ONA-22 letnia, piękna, mądra i uczciwa kobieta.Z rodziną zerwała kontakt po kłótni z ojcem.Pochodzi ze słonecznego Buenos Aires, gdzie jej jedynym przyjacielem jest Federico.Aktualne mieszka w Madrycie.W roku 2010 wyszła za mąż za znanego boksera Leona Verdasa.Są szczęśliwą rodziną z córeczką Leną.

ON-23 letni przystojny, skromny, mądry i uczciwy mężczyzna.Z rodzina utrzymuje dobre stosunki.Pochodzi z Argentyny gdzie jego najlepszą przyjaciółką jest Ludmiła Ferro.Teraz mieszka w Madrycie.W dniu 10.07.2010r.ożenił się z Violettą Verdas z którą ma małą córeczkę Lenę.


Z pozoru małżeństwo bez problemów, ale do czasu...

15 maja to data którą Violetta zapamięta na długo.Tego dnia Lena miała mieć pół roczku więc kobieta postanowiła zrobić drobne przyjęcie i zaprosić najbliższych znajomych małżeństwa czyli Francesce i Marco z synkiem Jorge, Natalie i Maxiego (tak to się pisze?) z bliźniakami Facundo i Nicolaus, Lare i Diega z córka Valerią.Niestety przyjaciółka Leona jak i przyjaciel Violetty nie mogli przybyć na przyjęcie, ponieważ coś im wypadło.
Tego dnia Leon miał mieć walkę z jakimś początkującym, ale bardzo dobrym zawodnikiem.Kobieta od samego początku miała złe przeczucie co do tej walki.Około godziny 14.00 zadzwonił telefon Violetty
(V-Violetta
L-Leon)
V: Hej kochanie, o której będziesz? O 17.00 będą goście a Ciebie nie ma.
L:Cześć kotku mam złe wieści nie będzie mnie walka będzie o 16.30 nie wyrobie się.Przepraszam... ucałuj ode mnie Lenę będę ok. 20.00.
V:Dobrze ucałuję i powodzenie... Kocham Cię Leon!
L:Dziękuję ja też Cię kocham Violu!
* 3,5 godziny później *
(F-Fran
V-Viola)
F:Violu dlaczego nie ma Leona?
V:Ma walkę, chłopacy ją pewnie oglądają w salonie.-po tych słowach kobieta posmutniała
F:Violu co jest?
V:Wiesz mam złe przeczucia co do tej walki. Ja proszę go odkąd zaszłam w ciąże aby to rzucił ale on nie potrafi a ja się muszę z tym pogodzić.Ale nie przejmuj się mną to dzień Lenki chodźmy do reszty.-wtedy Violetta się uśmiechnęła.
F:No i tak ma być!-poszły do salonu to co tam zobaczyły było dziwne, chłopacy siedzieli w szoku, dzieci płakały, a Lara i Naty starały się je uspokoić.
V:Hej co się stało?!
Marco:Leona zabrali do głównego szpitala!
V:CO?!
M:Facet go znokautował!
V:Marco zawieź mnie i Lenę do tego szpitala!
Fran:Violu zostaw Lenę zemną.
V:Masz rację a teraz idę do auta!
F:Pewnie Marco już czeka.
 * godzinę później *
Kobieta siedzi na szpitalnym korytarzu i czeka, aż lekarz wyjdzie z pokoju Leona.
Po 15 minutach wyszedł
Lekarz:Czy pani Violetta Verdas?
V:Tak to ja co z nim?
L:Chodźmy do mojego gabinetu to wszystko pani wyjaśnię.
-GABINET-
L:Więc pan Verdas ma uraz czaszki oraz obrażenia wewnętrzne i zewnętrzne teraz pani mąż jest w śpiączce nie wiemy kiedy się obudzi...Jeśli pani chce może pani do niego iść.
V:Dobrze, dziękuję
-POKÓJ LEONA-
V:Leon kochanie nie wiem czy mnie słyszysz, ale proszę Cię kiedy tylko się obudzisz żuć to wszystko w diabły zrób to dla mnie i dla Lenki...Proszę Cię!Bardzo Cię kocham i co zrobię jeśli Ciebie zabraknie już teraz byłeś bliski śmierci...-łkała-Przepraszam, ale teraz muszę wracać do Leny lecz obiecuję, że jutro przyjdę.Kocham Cię!Pa.-ucałowała Go w policzek i wyszła.
----------------------------------------------
Mam nadzieje że się podoba w piątek prawdopodobnie 2 część.Przepraszam za błędy!
Do piątku!!! <3
  

;)

Hej to znowu ja Olka przepraszam, że nie bywałam na blogu.Jak mogliście zauważyć usunęłam stare posty, ponieważ to nie będzie opowiadanie tylko tak jakby blog z One Shot-ami (nwm czy to się tak pisze) więc 1część lub 1 OS pojawi się dzisiaj lub jutro.Życzę miłego czytania! ~Olka M


PS Przepraszam za błędy :)




A na koniec moje ulubione pary <3