* 10 miesięcy później *
Przez ten czas sporo się zmieniło ja zostałam rozpoznawalną modelką dzięki Federicowi który jest modelem i mnie w to wkręcił nadal z nim mieszkam bo zastępuje Lence i Wojtusiowi tatę.Pewnie zastanawiacie się kto to Wojtek otóż jest on moim i Leona synkiem.
Oto i on jest bardzo duży jak na miesięczne dziecko.Leon nic o nim nie wie.Jeśli chodzi o Lenkę to bardzo urosła.Ma w końcu prawie 2 lata.
W mediach myślą, że mam tylko jedno dziecko i dobrze lecz nie wiedzą kim jest ojciec.A jeśli chodzi o Leona to mieszka z jakąś blondyną w Barcelonie.Rzucił boks szkoda, że trochę za późno, został znanym piłkarzem.
Ja Fede, Lena i Wojtek wylądowaliśmy w Barcy ja mam tu pokaz a potem sesje z Federickiem, a i jeszcze idziemy na mecz FCBarcelona kontra Real Madryt.
Niestety wychodząc z lotniska Federico zauważył paparazzi:
wiedziałam, że w następnym wywiadzie będą pytania o Wojtka.
Starałam się zachowywać naturalnie więc weszliśmy do taksówki i pojechaliśmy do naszego tymczasowego domu, który wygląda tak:
W domu Federico kąpał Lenę, a ja obok Wojtusia w wanience, nie obyło się bez śmiechów.O 20.30 Wojtek i Lena już byli po kolacji i smacznie spali a ja i Fede sprzątaliśmy po kolacji kiedy nagle spytał:
F:Violu a co zrobisz jeżeli Leon cię zobaczy na meczu albo będzie na twoim pokazie?
V:Nie wiem Fede i nie chcę teraz o tym myśleć. ... A teraz przepraszam ale idę wziąć prysznic i mam zamiar się położyć.Dobranoc.-powiedziała i ucałowała Go w polik.
F:Dobranoc Violu.
* Następnego dnia *
Dzisiaj mam pokaz nie stresuje się nim tylko boje się, że Leon przyjdzie.Jego "przyjaciółka" jest modelką i ja i ona jesteśmy głównymi atrakcjami pokazu.Teraz oddaję dzieci w ręce niani a sama jadę się przygotować jest ze mną jak zwykle Fede.
-19.00-
Jak tylko mogę unikam Ludmiły Ferro bo to ta "przyjaciółka" Leona. Przez pewien czas starałam się o nim zapomnieć ale Fede powiedział, że jest dla mnie zbyt ważną osobą i że za wiele razem przeszliśmy i nie moge go zapomnieć, więc tak właśnie zrobiłam a teraz żałuję, bo cierpię.
Pokaz właśnie się zaczyna projektant mówi to co zwykle a ja się nudzę.Po 15 minutach skończył i pierwsza szłam ja :
Później Ludmiła i inne dziewczyny, a potem znowu ja:
i ta sama kolejność co wcześniej później wychodziłam jeszcze w tych strojach:
Kiedy szłam w ostatnim stroju zauważyłam Leona ale starałam się zachowywać naturalnie.Na szczęście wszystko się udało, po zakończeniu pokazu wszyscy już poszli a ja czekałam na Fede który poszedł po auto.W pewnym momencie ktoś złapał mnie za ramie tym kimś był ... Leon?!
L:Cześć
V:Hej
L:Co tam?
V:Dobrze a tam?
L:Też
V:To dobrze, że dobrze.
L:Violetta możesz mi powiedzieć co się z nami dzieje?!
V:Leon z nami nas już nie ma rozumiesz?!
L:Jak to nie ma Violetta nie udawaj widzę jak na mnie patrzysz, widzę że nadal coś do mnie czujesz.Wiem że oboje czujemy to samo ... miłość.
V:Leon masz racje może i coś do Ciebie czuję. Ale Ty! Ty już dawno przestałeś coś do mnie czuć gdybyś mnie kochał nie był byś z Ludmiłą!-powiedziała a w jej oczach zaczęły gromadzić się łzy.
L:Posłuchaj między mną a Ludmiłą nic nie ma!
V:Leon ja chciała bym ci wierzyć ale nie mogę.-jedna łza spłynęła jej po policzku.
L:Violetta ale to nie ja mam dziecko z pierwszym lepszym modelem od siedmiu boleści!!!-krzyknął a kobieta zaczęła płakać.
V:Leon jak możesz Federico mi tylko pomaga z opieką nad dziećmi, cały czas kiedy chciałam o tobie zapomnieć mówił,że mam tego nie robić.A Ty oskarżasz i Jego i mnie! I na dodatek posądzasz mnie o zdradę nigdy Cię nie zdradziłam! Jesteś zwykłą świnią!-krzyczała przez płacz i uderzyła Go w twarz.
L:To jak wyjaśnisz mi to?!-spytał i rzucił jej gazetę.
V:On nie jest ojcem mojego dziecka!!!Ojcem jest ... nie ważne.Leon mały ma miesiąc a ja w ciąży byłam nie całe 9 miesięcy-w tym momencie podjechał Fede-PA Leon.-powiedziała ucałowała Go w polik i weszła do sportowego samochodu.
* Następny dzień *
Violetta i Federico oglądają zdjęcia z sesji:
Zadowoleni z efektu wrócili do domu zjedli obiad i pojechali na mecz po meczu Violetta ma mieć wywiad z jakąś znaną osobą a Fede z Ludmiłą Ferro.
Na meczu Federico zrobił Violi zdjęcie:
Po meczu do wywiadu zostały dwie godziny ale już pojechali do studia się przygotować.
Kobieta ubrała się w to:
A Fede w to :
Nie wiedzieć czemu poproszono Violettę aby zabrała dzieci więc Lenę ubrała tak:
a Wojtusia tak:
i zabrała wózek:
-Studio-
Prowadzący: Witam Cię Violetto!
V:Dzień dobry.
P:Może przedstawisz nam swoje dzieci?
V:A tak to jest Lena a to-wyciągnęła małego z wózka-Wojtuś.
P:Cześć kochani.
Lena: Hej panu!
P:Violetto zaraz przedstawie Ci twojego towarzysza na początku miał to być Mario Casas (nwm czy to się tak piszę) ale w ostateczności jest to ......................................Leon Verdas! - zamarłam to niemożliwe!
V:CO?! - wtedy do studia wszedł Leon.
P:To. Leon proszę uciąć obok panny Verdas.... Czy to nie dziwne, że macie te same nazwiska?!- wtedy Lenka krzyknęła coś czego nie powinna była mówić.
Leona:Tata!!!-podbiegła do niego i mocno przytuliła.
Leon:Hej kochanie!- wtedy Violetta powiedziała Leonowi na ucho, że porozmawia z nim po wywiadzie a teraz mają powiedzieć wszystko ale bez wydarzeń z ostatnich 10 miesięcy ale o Wojtku wspomną.Ten zgodził się bez wahania.W tym czasie prowadzący siedział jak słup soli i nie wiedział o co chodzi.
P:Aaaale jak to wy?Dzieci?Obrączki?To by wiele tłumaczyło.
Violetta i Leon:Tak jakoś wyszło.-Powiedzieli i posłali sobie uśmiechy.
P:Ok. Czy wy jesteście małżeństwem?
V i L:No tak
P:Od kiedy dlaczego my nic nie wiemy.
L:Ponieważ małżeństwem jesteśmy pięć lat i nie braliśmy ślubu w Barcelonie tylko w Buenos Aires.
P:Aaa może powiecie nam jak się poznaliście?
V:Tak.Więc kiedy miałam 18 lat pracowałam w restauracji jako kelnerka, któregoś dnia przyszedł tam Leon i tak jakoś wyszło.
P:Dobra a zmieniając temat Leon kiedyś w jednym z wywiadów mówiłeś, że przez swój poprzedni zawód straciłeś dwie najcenniejsze rzeczy w swoim życiu.My chcielibyśmy wiedzieć co to za rzeczy i jaki poprzedni zawód?
L:Byłem bokserem, a te dwie rzeczy...-wtedy spojrzał na swoją żonę, która miała łzy w oczach-nie chcę o tym mówić to jest zbyt bolesne.-powiedział i spuścił głowę.
P:Violetto dlaczego masz łzy w oczach?
V:Nie ważne... po prostu tak jakoś.-wtedy przytuliła do siebie Wojtka, który zaczął płakać ale nic to nie dało. Wtedy Leon podszedł do Violetty i zapytał czy może małego na chwilkę wziąć, ta po chwili się zgodziła.Gdy Leon trzymał Wojtka maluch od razu się uspokoił, a kobieta nie wiedzieć czemu zaczęła płakać i pobiegła do garderoby.Leon to zobaczył podziękował prowadzącemu wsadził dziecko do wózka a córkę zabrał na ręce i poszedł do garderoby Violetty.




































Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńG
OdpowiedzUsuńE
N
I
A
L
N
Y
blog dopiero pierwszy raz go czytam a już uwielbiam
czekam na kolejną znakomitą cześć one shot :)
Smutne ze Leon ją zostawił bo myślał ze ma romans
OdpowiedzUsuń